czwartek, 15 stycznia 2015

120. "Promienie"

"Promienie"

Ten czas tak ucieka
przez gruby promyk ciszy
zamiera w bezruchu 
woń powietrza,
mąci małą chwilę pokuty.
Dlaczego więc dziennie 
otwieramy oczy i spoglądamy,
jak nam więcej na twarzy ran przybywa?
Ten promień przecież nie stanie
wbity sponiewierany gdzieś w ziemię
i nie popatrzy na nas z litością,
nie krzyknie:
"To ode mnie się wszystko bierze!"
Dlaczego więc dziennie
otwieramy usta,
skoro nic wielkiego nie chcemy prawić?
Inne promienie też nie staną
i nie spojrzą na nas trochę inaczej:
"Wszystko się może zdarzyć, 
kiedyś lepiej Ci człeku będzie"
Dlaczego więc dziennie
szukamy mądrości, 
jeśli umysłów nie zawsze
naprawić można?
One również nie staną i nie powiedzą:
"Naucz się kochać lepiej, głupcze
- mądrość to rzecz względna."

wtorek, 13 stycznia 2015

119. E-mail, Google+ i fan page.

 

Witamy wszystkich Czytelników bloga "Maki i poezja"! 
Dzisiaj  mniej o poezji, a trochę więcej spraw 'technicznych'.

Od niedawna funkcjonuje skrzynka e-mailowa bloga! Nie zawsze możemy odpowiedzieć na Wasze komentarze pod postami- między innymi dlatego, że nie chcemy robić zbytniego bałaganu na blogu i pragniemy, by wszystko było przejrzyste.
Dla wszystkich, którzy chcieliby się z nami skontaktować, porozmawiać, zapytać o coś- założyliśmy e-mail.
maki.i.poezja@gmail.com

Na Wasze maile postaramy się odpowiadać regularnie, w szczególności w weekendy. ( w końcu, wtedy wszyscy mają więcej czasu :) )

Jak wiecie, a może i nie, od pewnego czasu możecie znaleźć nasz blog na Google+.
Maki i poezja na Google+
Możecie dodać blog do swoich Kręgów i być ze wszystkim na bieżąco. :)

Przypominamy również o facebookowym fan page'u! Dzięki polajkowaniu będziecie mogli być na bieżąco z postami, zmianami w ich dodawaniu i tym podobnymi.
Maki i poezja na Facebook.com

To by było na tyle w dzisiejszym wpisie.
Udanego dnia, trzymajcie się!
Pozdrawiają,
Kate Moore i Victoria Blanc

sobota, 10 stycznia 2015

118. Kącik Poetycki nr 4-Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Urodziła się 24 listopada 1891 roku w Krakowie i była córką jednego z najsłynniejszych malarzy w historii Polski - Wojciecha Kossaka. Poetka w ciągu całego swojego życia bardzo uwielbiała podróżować, co było również skutkiem bogatych tematów jej wierszy. Przebywała między innymi we Włoszech, Turcji, w Północnej Afryce oraz we Francji. W 1924 roku Maria Pawlikowska-Jasnorzewska zadebiutowała sztuką "Szofer Archibald. Komedia w trzech aktach", która została bardzo dobrze oceniona przez światowych krytyków. Do rozpoczęcia II Wojny Światowej napisała ponad piętnaście sztuk. Większość z nich były z gatunku komedii. Pawlikowska- Jasnorzewska była wielokrotnie porównywana do absolutnego mistrza światowej komedii- Moliera. Jej dzieła bardzo często śpiewała Ewa Demarczyk, Czesław Niemen oraz Zygmunt Konieczny. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska zmarła na nowotwór w jednym ze szpitali w Manchesterze 9 lipca 1945 roku. 

czwartek, 8 stycznia 2015

117. "Burzliwe czasy"

http://yoursummerdreamz.tumblr.com/post/107447319013

 

 "Burzliwe czasy"

Burzliwe wiersze na burzliwe czasy,
Burzliwe czasy na burzliwe wiersze.
Ale czy w tych czasach niespokojnych 
Postawią moje ciche popiersie?

Czy misternie ułożonym kwieciem
Ozdobią mój skromny nagrobek?
Czy ułożą wkoło liście jesienne,
Płacz i śmiech- życia dorobek?

Co się stać ma z moją osobą,
Gdy przepadnie żywot cielesny?
Czemu te wszystkie myśli kują serce,
Niczym cierń jaki bolesny?

Burzliwe wiersze na burzliwe czasy,
Burzliwe czasy na burzliwe wiersze.
Ale ja mimo wszystko przeżyję
W każdym mojej poezji wersie.
~ Victoria Blanc

wtorek, 6 stycznia 2015

116. "Ciche te otchłanie..."

Zanim przeczytacie wiersz...

Zdjęcie, które możecie zobaczyć powyżej przedstawia panoramę Drezna po zbombardowaniu przez lotnictwo brytyjskie (Royal Air Force) 14 lutego 1945 roku. Na pierwszym planie możecie zobaczyć niezidentyfikowaną rzeźbę, która "spogląda" na zbombardowane miasto. A teraz zapraszam wszystkich do delikatnego zanurzenia się w słowa, które chcę Wam przekazać w moim wierszu!

"Ciche te otchłanie..."
Ostatnio tak jakoś świat przedziwny się stał, 
zegary się jakby w miejscu zatrzymały, 
ulice tak szybko już nie biegną,
a istoty te różne już nawet o powietrze tak nie walczą,
jakby się miało wszystko już skończyć,
jakby w końcu syreny swój pokaz dały.

Ostatnio tak jakoś świat ucichł,
parasole na deszcz fioletowe zszarzały przed nocą,
a uśmiechy gdzieś do duszy poszły,
nie wiem, może już nie wrócą,
jakby tak cicho od zawsze już było,
jakby te serca te kruche nigdy nie biły.

Ostatnio tak jakoś świat zubożał,
nie ma już żadnych nadziei pielęgnowanych,
wszystko posłali do mórz i oceanów
i tam na górę, tam już wszechświat będzie,
jakby to wszystko poszło na marne,
jakby wysiłki, trudy, starania w przepaść nawet przepadły,
żałować ni jednej rzeczy nie będę, 
tej jednej, co mi tylko pozostała,
ja i tak będę się kłaniać i błękitom dziękować,
że Cię w porę, nim świat zblakł, że Cię choć raz spotkałam.

sobota, 3 stycznia 2015

115. "Melancholia róż"

http://iawwg.tumblr.com/post/106916805161

Na wstęp, parę słów od autorki:
Witam w nowym roku! Dzisiaj jeden z moich starszych wierszy, "odkopany" wczoraj. Pierwotnie miał być wierszem z serii "Cmentarzysko kwiatów", no ale zbyt mało poematów o roślinach powstało, aby stworzyć z tego jakikolwiek zbiór. Tak czy siak, mam nadzieję, że Wam się spodoba.

"Melancholia róż"

Melancholijne, białe i bordowe róże, zdążyły już zwiędnąć,
Nie pozostawiając po sobie pamięci.
Miały dzielnie strzec grobu martwego żołnierza,
Aż do swoich ostatnich dni.
Biało-czerwone płatki opadły na zabrudzony prochem nagrobek.
Spełniły swą misję niebywale sumiennie.
Wabiły żarłoczne owady
I pozwalały obgryzać swoje łodyżki,
Byleby tylko ciało nie zostało naruszone.
Jak ogromna była ich żałość,
Gdy ujrzały chłodne zwłoki. 
~Victoria Blanc

czwartek, 1 stycznia 2015

114. "Granica"

"Granica"

To wszystko cię obniża,
skrzydła ci podcina -
przez jedno słowo.
Jakie?
Ostatnie.
Ostatni pocałunek.
Miłość.Pokój.Ratunek.Spotkanie.
Nadzieja.Splot dłoni.Spojrzenie.
Ukojenie.Dotyk.Śmierć.
Życie.
Więc po co nadaremnie karcisz los swój,
prawiąc, że ostatni twój wzlot
i czekają cię upadki ?
Nic nie wiesz, ponoć nie możesz zresztą
zrozumieć,gdy coś będzie twoje ostatnie.
Skup się na życiu,człowieku,
na życiu się skup,
bo ono cię kiedyś bez ostatnich uczuć pochłonie.

~Kate Moore