sobota, 23 maja 2015

162. Kącik Poetycki nr 11- Cyprian Kamil Norwid

Cyprian Kamil Norwid

Jeden z najwybitniejszych, chociaż bardzo niedocenianych polskich poetów romantycznych. Jego dzieła bardzo często spotykały się z szeroką krytyką wśród poetyckich prekursorów dziewiętnastego wieku, dzisiaj natomiast są uważane za bardzo delikatne, tajemnicze, a zarazem przeznaczone dla ludzi bardzo wrażliwych. W dzisiejszym Kąciku Poetyckim pogłębiamy naszą wiedzę o Cyprianie Kamilu Norwidzie.

czwartek, 21 maja 2015

161. "Zabiegany jeż"

http://dailyhedgehoge.tumblr.com/post/119374441067

"Zabiegany jeż"

Zabiegany jeżyk biega w tę i we wtę,
Nieopatrznie kolcami rani wszystkich wkoło,
Choć myszy popiskują, choć ptaszki hałasują,
Jeżyk nie słucha, bo mu nie wesoło-

Ma ogrom problemów i ciężko pracuje,
Żadnej minuty nie może on stracić.
Nie wie, że każdy listek po drodze,
Za jego nieuwagę musi słono zapłacić.

Nabija na igiełki roślinki po drodze
I choć go wiewiórka za to gani,
On przez roztrzepanie i skupienie na pracy,
Nie dostrzega, jak wszystkich rani

~Victoria Blanc

wtorek, 19 maja 2015

160. "Jedyni"

"Jedyni"

Już tylko serce się w myślach kołacze,
wytacza ciche grawitacji pnącze,
unosi się tętnicami naczynia krwi noszą,
a gdzieś niedaleko się jeszcze inne panoszą.

Już tylko ci bez pomp pozostali,
bo cichym udziałem kostuchy się stali,
wytargali świat za obolałe ramiona,
patrzyli do świtu nim całkiem skona.

Już tylko zwaśnieni nawzajem snami się przeplatają,
pianinami nadludzkimi w niebiosach latają,
wyśmiewają, bo przecież płaczu nie znają,
dopóki ich grób jeszcze nie przykryje- Niebiosom nie zaufają.

Już tylko ci, co szybciej odejść musieli się śmieją,
a serca ich takie radosne, tak pięknie goreją,
Wszechmogący ich zawsze szybciej bowiem zabiera,
zanim głuchych i obojętnych ich jakby świat sponiewiera.

sobota, 16 maja 2015

159. "Wiolonczela" Rozdział VI


 - Czym jest wojna?
 - Cóż, jakby to tobie wytłumaczyć… Wasza wioska jest pokojem. Dobrem…
 - …szaleńczo nudnym dobrem…
 - …ale to nie zmienia faktu, że nim jest. Wojna jest przeciwieństwem waszej wioski.
**
Matula krzątała się w kuchni. Mam wrażenie, że odkąd gościłyśmy u siebie Piotra, zaczęła się bardziej starać. Ja, wraz z naszym współlokatorem, siedziałam w mym małym więzieniu i rozmawiałam. Rozmawialiśmy praktycznie o wszystkim. O zwierzętach, roślinach, ludziach z naszej wioski i… Spoza niej. 

czwartek, 14 maja 2015

158. "Umieralnia"

"Umieralnia"

Myślałam wczoraj o śmierci,
jak krople deszczu wpadały do kałuż błękitnych,
samotnie siedziałam w pustym parku szarawym,
szukając nadaremno ciepła w oczach mych własnych bladych.

Gdy nagle cały ubrany na czarno człowiek się zjawił
z podłużnym i ostrym w ręku drogowskazem
i przysiadł obok mnie, myślałam, że powie coś smutnego
do serca mego i tak nie najpiękniejszego.

Zapytał, co tak okropnego mi się stało,
że ból cały przeszywa na wskroś moje zmęczone ciało,
ja na to mu odrzekłam, że tydzień temu odebrał mi część serca,
wyrwał z twarzy mu uśmiech i odszedł zostawiając marmur jedyny.

On na to mi rzece głosem swym przeraźliwym:
"Dla żywych życie jest, dla tych, co im już serc braknie-umieralnia.
Dziś oddychasz pełną piersią, jutro zimny sam leżysz,
wszystkich to spotka, nawet ciebie-bez wahania".

Spojrzałam na twarz jego dziwnie wykrzywioną,
nie wypowiedziałam już więcej żadnego słowa,
bo nic już więcej powiedzieć się nie da, gdy coś tak w gardle ściska,
ja też bym chciała do umieralni iść, może tam twa postać będzie mi bliska.

wtorek, 12 maja 2015

157. "Mądrość kota"

Follow For Cute Cats Everyday
                                                                 "Mądrość kota" 
                                    - Czemu tak kocie leżysz i nic się nie odzywasz?
                                      Zdaje mi się, że na co dzień jakoś weselszy bywasz.
                                      Łapą poprawiasz firanki, muchy wypędzasz z domu,
                                      Czasem nawet się zdarzy, że rękę podrapiesz komuś.
                                      Dreptasz po balkoniku, po okolicy przechadzasz,
                                      Do gołębi, wróbelków, czy małych piesków się skradasz,
                                      A dzisiaj jakoś przybity, tak leżysz tylko i nic,
                                      Czyżby naszemu kotkowi odechciało się żyć?
 
                                   - Przecie kot nie jest jakimś niezwykłym perpetum mobile
                                     I jego celem nie są byle jakie muchy, motyle,
                                     Powiem więc tylko tyle: Tkwi sekret życia kociego
                                     W tym, że przesypia on dwie trzecie życia swojego

                                                                   ~Victoria Blanc

sobota, 9 maja 2015

156. Kącik Poetycki nr 10- Maria Konopnicka

 

 Maria Konopnicka

Na specjalne życzenie Pani Lilianny Warchoł, w dzisiejszym Kąciku Poetyckim omawiamy postać jednej z najbardziej charakterystycznych polskich poetek ubiegłego wieku- Marii Konopnickiej.
Maria Stanisława Konopnicka urodziła się 23 maja 1842 roku w Suwałkach i należała do grona jednej z najlepszych poetów okresu realizmu w polskiej historii. Była ona również wybitnym krytykiem literackim, publicystką oraz tłumaczką. Maria Konopnicka była córką prawnika, Józefa Wasiłowskiego oraz Scholastyki z Turskich.