"Z początku"
Widziałam Cię już dziś kilka razy
I uczuć dostojna miara i serce zniszczone
się w minucie schowało, bo oczy Twe
na mnie niechybnie spojrzały.
Takie piękne codziennie bywają
i tak to wiesz na pewno, bo się w lustrze przeglądasz
ja cud widzę nawet w Twych krokach
po schodach Cię rozpoznać można i jak mówisz też.
Nie wiem co to oznaczać do końca należy,
rozpoznaję Cię za każdym razem z daleka,
jak się śmiejesz, bo nikt tego nie robi,
w Tobie ja prawdę widzę, nie jak w nich - obłudnikach, co ich nic nie zdobi.
Nie wiem jak to się stało,
co w Tobie tak mnie zauroczyło,
że w jedną chwilę, może nawet ni w sekundy bym nie naliczyła,
że mnie serce z nienawiści Twoje piękne wyleczyło.