czwartek, 7 maja 2015

155. "Wybrałam kota"

 

"Wybrałam kota"

Trzeba przyznać, że źle wybrałam-
Bo gdy nowego przyjaciela mieć chciałam
Wybrałam kota.

Teraz samotnie siedzę w mym domu
Nie jestem potrzebna nikomu,
I mam tego kota.

Jakoś mną nie jest zainteresowany
Wśród kotek mój kot tak bardzo lubiany
Więc na co mu ja?

Ale czasem, gdy do mnie powraca,
Chwilę mruczy i tyłem się obraca
Przyjaciel wspaniały?!

Mama miała rację, że mogłam wybrać psa,
Bo taki pies chociaż wierności w sobie ma-
A ja za to mam kota.

~Victoria Blanc

Od autorki:
Wiersz nie miał na celu urazić jakiegokolwiek kota. :) 

wtorek, 5 maja 2015

154. "Anemiczne spojrzenie"

"Anemiczne spojrzenie"

Ten wiersz będzie smutny.
To trzeba przyznać, 
żeby później łzy się nie wymykały
nieopatrznie
nie dotykały obojętności,
by się nie bały być sobą.
Bo było życie 
i ono było przepiękne, 
w samej prostocie świata niecodzienne,
uczyło się cały czas doceniania
nieuniknionego, bo wszystko biegnie,
przy niemożliwości kochania drugiej osoby
nawet najpiękniejszy kwiat blednie.
Stawiało kroki niemożliwe
po rozżarzonym ogniu,
karciło zwykłe uczucia w niepięknym też dniu.
Lecz co to,
to życie przecież tak naprawdę nic nie trwało!
To wszystko, co ziemskie
się jeszcze do końca nie udało.
Po co się żegnać tak szybko,
może zostań i ogrzej się przy kominku,
nim będę Cię oglądać w gwiazdach 
niepoliczalnych na niebie bez liku.
A jak już musisz- odejdź,
to pójdź szybko nie wahaj się,
decyzja ta może nieć za sobą smutek,
lecz powtarzam raz drugi i może nie ostatni,
że wiersz ten musi być smutny doszczętnie
i dostatni.

sobota, 2 maja 2015

153. "Wiolonczela" Rozdział V

 
 - Hej, młoda damo! A ty gdzie się wybierasz?
Piotr przerwał swoje wcześniejsze zajęcie (wypatrywanie przez okno jakichkolwiek oznak życia na pokrytej śniegiem polanie) i podszedł do mnie. Nadal nie mogłam przywyknąć do jego kroków- w odróżnieniu od tych maminych, delikatnych, wydawały się nad wyraz ciężkie i twarde. Mam wrażenie, że koń nie robi tyle hałasu przy chodzeniu…
 - Muszę się przespacerować, chociażby po domu. – odpowiedziałam, podnosząc się z łóżka– Nie widziałeś może moich kapci?

czwartek, 30 kwietnia 2015

152. "Szum"

"Szum"

Blask nieba świergocze,
płatki nieba słonecznej rosy migocze,
śnieg wiruje na przestrzeni zimna,
kalecząc na próżno Ziemię.

Muzyka się gdzieś nieopodal tli
błogim światłem śniadym,
Twój głos się nad nami unosi,
uleczając drobne pastylki ciepłej krwi.

Pompy na wpół otwarte się rozszerzają,
obłoki podniebne różowieją gwiazdami,
czymś wilgotnym się zapełniają,
tym, co dotknąć ręką okaleczoną nie można.

Wiatr już tylko maszeruje po kwiatach,
nic oprócz słów Twych już nie pozostanie,
słuchać mądrości ich całe życie można,
najpiękniej mówisz, tak mnie miłością ze świata uleczasz.

wtorek, 28 kwietnia 2015

151. "..."

http://retrofutureground.tumblr.com/post/117536481922/edward-emerson-barnard-one-of-the-first-comets

"..."

Nie chcę spoglądać w bok
Na twarz twoją
Boję się, że mój wzrok
Napotka ją przerażoną

Ale ja się nie boję
Oczy swoje przymrużam
Krok w przód, łyk powietrza biorę
I przed siebie ruszam

Ciało obejmuje wiatr chłodny
Nagle nic nie czuję
Dzień ten, piękny, pogodny,
Nagle się zatrzymuje

I zatapiam się
W czasie

~Victoria Blanc

sobota, 25 kwietnia 2015

150. Kącik Poetycki nr 9 - Konstanty Ildefons Gałczyński

Witamy wszystkich naszych Czytelników po długiej przerwie!

"Maki zaplątane w drut kolczasty" po bardzo długiej nieobecności i zawieszeniu swojej działalności, w końcu wracają na stałe. Mamy nadzieję, że jeszcze o nas nie zapomnieliście, bo przyszły tydzień zapowiada się świetnie (nie będziemy Wam zdradzać, co ciekawego będziecie mogli u nas przeczytać, ale uwierzcie mi, że naprawdę warto poczekać!) Tymczasem dzisiaj już dziewiąty Kącik Poetycki poświęcony naszemu polskiemu poecie- Konstantemu Ildefonsowi Gałczyńskiemu, którego postać od zawsze była owiana tajemnicą. Chcecie dowiedzieć się o nim czegoś więcej? Zapraszamy do przeczytania dzisiejszego Kącika!

sobota, 4 kwietnia 2015

149. Święta Wielkiej Nocy + bardzo ważna informacja dla Czytelników

Witamy!

W pierwszej kolejności chciałybyśmy złożyć wszystkim naszym Drogim Czytelnikom najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych, których punkt kulminacyjny nastąpi już jutro. Życzymy Wam, aby to były święta radosne i wesołe, spędzone w rodzinnej atmosferze z najbliższymi i aby wniosły w Wasze życia wiele dobrego. Niech ten czas stanie się nie tylko chwilą refleksji, ale również radości i odpoczynku, na który na co dzień nie starcza czasu.

Po drugie: Wszystkim naszym Czytelnikom należą się ogromne przeprosiny. Tak, wiemy, że ostatnio bardzo zaniedbałyśmy "Maki i poezję" i nie dałyśmy Wam powodów do tego, abyście chętnie nas odwiedzali. Niestety wszystko to było spowodowane tym, że przygotowujemy się do bardzo ważnych egzaminów w naszym życiu i ciężko było nam (zresztą jest i chyba jeszcze długo będzie) wygospodarować choć odrobinę wolnego czasu na dodanie jakiegoś wiersza. Nie chcemy zaniedbywać "Maków i poezji", ale wspólnie podjęłyśmy decyzję o zawieszeniu działalności bloga do odwołania. Same w tej chwili nie wiemy, kiedy znowu pojawią się posty, ale na pewno nie w tym miesiącu. Żywimy ogromną nadzieję, że nie będziecie nam mieli za złe za to, że podjęłyśmy taką właśnie decyzję. Kto wie, co nowego pojawi się na "Makach i poezji" za jakiś czas? :)

Jeszcze raz wszystkich Was przepraszamy i liczymy, że zrozumiecie naszą decyzję. Bardzo dziękujemy za wszystkie dotychczasowe wyświetlenia, komentarze oraz e-meile. Wiedza, że ktoś nas czyta i chce to czynić dalej, jest po prostu niesamowita.
Do zobaczenia wkrótce!

Victoria Blanc
Kate Moore