"Wrzeciono"
Proszę, złap mnie za rękę i poprowadź przez świat,
bo choć spędziłam tu już tak wiele lat,
dopiero ty udowadniasz mi sens istnienia,
bliski serc naszych ukojenia.
Proszę, usiądź ze mną razu pewnego na zimnym piasku,
obejrzyjmy raz jak dzień powstaje w słońca brzasku,
udowodnij, że tęsknota czasem też dobro przynosi,
tęskniąc wielu trosk się do innych nie zanosi.
Proszę, wytłumacz mi gdzie się sprawiedliwość tego świata podziała,
bo chyba ona wymysłem dusz ludzkich się stała,
nie można jej tu wyczuć, dotknąć ni zbadać,
a mówią przecież, że wszystko się z niej musi składać.
Proszę, nie odchodź, gdy dzień nowy znów nadejdzie,
prawdziwe słońca bez twej obecności nawet nie wzejdzie,
bez ciebie już wolę w głąb nieba skoczyć,
żadnej już walki ze światem nie mogę stoczyć.